Zasady
Warsztat
Drybrush
Ink /Wash
Mokry pędzel
Farby
Warsztat
      W warsztacie muszą się znaleźć przybory niezbędne do przygotowania i malowania naszych figurek. Samo miejsce pracy powinno być dobrze oświetlone - najlepiej przy oknie. Zdecydowanie odradzam malowanie wieczorem, kiedy barwy wydaja nam się mniej intensywne, bo na drugi dzień okazuje się, że to co miało być ledwie widoczne niestety gdzieś wyciekło na boki, ma odcień nie taki, a w ogóle to warstwy są za grube.
Zapamiętać - malować w dzień przy dobrym świetle.

  • paleta - będzie to po prostu jakaś podstawka z tworzywa nie wchłaniającego wody, na której będziemy rozrabiać farby. Ja do tego celu używam grubej szyby przyciętej w mały kwadracik, ale może to być okładka po zaszycie, wieczko po płycie cd, czy co tam wymyślicie (płyta PCV?) Byle nie wchłaniające.
    Oczywiście można ładną paletę kupić w sklepie modelarskim, tylko czy nie lepiej kwotę ok. 20 zł przeznaczyć na farby czy pędzle?


  • wycierak - bez wycieraka nie ma mowy o cienkich warstwach i drybrushingu. Wycierakiem nazywam szmatkę najlepiej białą, w która wycieram resztki farby z pędzla przed nakładaniem na powierzchnie figurki. Szmatka niezbędna jest także przy malowaniu techniką dry brush - bo gdzieś trzeba osuszać pędzel.
    Można używać także chusteczki higienicznej albo papieru toaletowego czy ręcznika papierowego, ale wtedy trzeba liczyć się z tym, że rozmoknięta chusteczka ma tendencje do robienia kluseczek, które osadzają się na pędzlu i potem po wyschnięciu może się okazać ze na płaszczu są ciała obce.


  • pilniki - warto zaopatrzyć się w pilnik, który przyda się przy usuwaniu wszystkich opiłków i linii łączenia form. Ja posiadam dość pokaźny zestaw pilników, ale najbardziej przydają mi się te bardzo wąskie płaskie i półokrągłe. I koniecznie jeden z długim czubkiem, by dało się wypiłowywać otwory. Przy piłowaniu trzeba uważać, by nie rozpędzić się za bardzo, bo raz zniszczony szczegół już może się nie dać odtworzyć.


  • nożyki - niezbędne przy odcinaniu grubszych kawałków metalu czy plastiku. Ja zaopatrzyłam się w zestaw kilku skalpelowych ostrzy mocowanych do rączki. Czasem może się tez przydać piłka, jeśli planujemy komuś coś obciąć:. Najważniejsze żeby ostrza były wąskie na tyle, by nie wyciąć niczego za dużo. Przy ścinaniu linii formy na bokach figurki trzeba zrobić to naprawdę precyzyjnie, by nie zostały żadne zęby i schody.


  • kleje - klej przydaje się naprawdę często, szczególnie, kiedy kupujemy metalowe figurki. Trzeba wtedy opiłować i poprzyklejać ręce, broń, sztandary, czy inne. Kiedy już dopasujemy przyklejane powierzchnie do siebie, lepiej użyć kleju szybkoschnącego (do kupienia w modelarskim), co oszczędzi stresu.
    Jeśli jednak robimy podstawki, przyklejamy posypkę, wiórki czy cokolwiek innego, lepiej wtedy użyć czegoś wolniej schnącego, o konsystencji butaprenu, ponieważ podstawkę trzeba "wytarzać" w posypce.